Finansowy mentor radzi!

Premia a nagroda

14 Czerwiec
2017

Dnia 13 grudnia 2016 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że prawo do premii przysługiwało wszystkim zatrudnionym pracownikom, ponieważ każdy z nich legitymował się określonym "wkładem" pracy. Natomiast wysokość tej premii zostawała przyznawana w sposób uznaniowy.

W pozwie z 28 marca 2014 r. R.C. wniósł o zasądzenie zaległej mu premii w wysokości 110 tysięcy złotych. Swoje postępowanie uzasadnił tym, że w okresie od 2004 roku do 31 marca 2008 roku był on kierownikiem kontraktu budowy, a zgodnie z regulaminem każdemu pracownikowi budowy przysługiwała premia, którą pracodawca wypłacił pozostałym zatrudnionym w 2009 roku. On natomiast został pozbawiony tej premii, bezpodstawnie.

Premia uznaniowa

W odpowiedzi na pozew, pozwany pracodawca bronił swojego postępowania i wniósł o oddalenie sprawy, ponieważ przyznawanie premii miało charakter uznaniowy. Na wysokość premii dla każdego z pracowników wpływ miało wiele czynników - zaangażowanie, czas przebywania na kontrakcie, przestrzeganie zasad i dyscypliny oraz inne. Ponad to o ostatecznej wysokości każdej z premii decydował dyrektor firmy.

Fundusz premiowy

Sąd okręgowy oddalił powództwo w całości. Ta decyzja podyktowana była tym, iż w umowie zawarte były jedynie informacje o tym jak tworzy się fundusz premiowy. Jednak zapis o przyznawaniu konkretnej kwoty mówił o charakterze uznaniowym tej premii. Wysokość premii miała być uzależniona od wkładu pracy, a to określenie jest znaczeniowo puste. Według sądu nie wystarczyło to, żeby mieć 100% pewności o tym, że dany pracownik otrzyma premię. Powód wniósł apelację od tego wyroku i została ona uznana jako zasadna. Sąd zawyrokował, że świadczenie miało charakter premii, zatem wyrok został zmieniony, a pracodawca zmuszony był wypłacić zaległą premię wraz z odsetkami naliczonymi od dnia wniesienia pozwu.

Premia czy nagroda?

Cały spór sprowadzał się do kwestii rozstrzygnięcia, czy świadczenie było premią w dosłownym tego słowa znaczeniu czy też było nagrodą, czyli było to świadczenie uznaniowe. W celu rozgraniczenia tych dwóch pojęć, Sąd Apelacyjny musiał dokonać analizy dokumentów wewnątrzzakładowych odnoszących się do dodatkowych składników wynagrodzenia oraz regulaminu premiowania.

premia a nagroda

Po dokonaniu przeglądu tych pism, sąd uznał, iż roszczenie było premią, między innymi pod wpływem zapisu: „pracownik nabywa prawo do premii lub jej części tylko i wyłącznie w przypadku pozostawania w stosunku pracy z pracodawcą w momencie wypłaty danej części premii" oraz zapisu, który mówił o tym, że wysokość premii zależy od wkładu pracy pracownika na kontrakcie. Według sądu na tej podstawie można stwierdzić, że prawo do premii przysługiwało każdemu z pracowników. Bardzo ważne w tej sprawie i każdej innej o podobnym charakterze jest orzecznictwo Sądu Najwyższego, na mocy którego określenie charakteru świadczenia następuje ma podstawie umowy o pracę, w której winien widnieć zapis o tym, czy przewidywane są z góry jakieś dodatkowe roszczenia. Chcąc uniknąć niejasnych zapisów należy ściśle określić, czy dodatkowe świadczenia to premia, czy nagroda.

Autor

Redakcja finansowymentor.pl

To może Cię zainteresować